O wytrwałości w dążeniu do sukcesu, kłodach pod nogami i innych kodach

czwartek, 13 marca 2008 17:46
Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 49
SłabyŚwietny 
Spis treści
O wytrwałości w dążeniu do sukcesu, kłodach pod nogami i innych kodach
O wytrwałości w dążeniu do sukcesu... strona 2
O wytrwałości w dążeniu do sukcesu... strona 3
O wytrwałości w dążeniu do sukcesu... strona 4
O wytrwałości w dążeniu do sukcesu... strona 5
Wszystkie strony

Kroczenie drogą swoich marzeń nie zawsze jest łatwe. Chociaż pierwsze sukcesy zachęcają nas do dalszego działania, to jednak później pojawiają się przeszkody. Biografie sławnych ludzi pokazują jednak, że niepowodzenia nie powinny nas zrażać. Zawsze wydawało mi się, że jeśli znajdę mój cel, moją legendę, to cały świat będzie mi sprzyjał.


Taa. Naczytałam się Coelho, a potem nie raz odbiłam się od ściany. Wiele razy byłam bliska porzucenia mojego marzenia. No bo przecież skoro świat mi nie pomaga, to pewnie nie jest to moja legenda, tylko jakiś mój wymysł. Błąd proszę Państwa. Błąd naiwności. Całe szczęście, że w swoim arsenale myśli miałam także takie, które mówiły: "A może świat cię testuje, żeby przekonać się, czy rzeczywiście jest to twoje marzenie a nie chwilowa zachcianka?"
Przetrwałam pierwsze burze, potem huragany, po czym wypływałam na szeroki przestwór oceanu. Nagle wszystko zaczynało się układać. I to było piękne. Inaczej bowiem smakuje cisza po sztormie.

WIELCY MAGOWIE I ICH HISTORIE

Zaczęłam wertować życiorysy wielkich ludzi. Jak to było u nich. Czy sukcesy przychodziły im łatwo i szybko?
Walt Disney - pracował jako grafik. Tyle razy był wyrzucany z pracy, że nie mógł już znaleźć innego pracodawcy poza gazetą miejską. Ale miał swoją wizję i postanowił ją zrealizować sam chałupniczym sposobem.
Bill Gates - właściwie podobna historia. Też przez lata praca w garażu. Dla niej porzucił studia prawnicze.

Sylwester Stallone - mój ukochany bohater. Zaczynał od czyszczenia lwich klatek. W szkole wygrał plebiscyt na tego, kto ma największe szanse skończyć na krześle elektrycznym. Sly napisał scenariusz do Rocky'ego w ciągu trzech dni. Jednak wiele lat zajęło mu chodzenie od wytwórni do wytwórni i przekonywanie, że jest to dobry film. Kiedy w końcu jeden z producentów zgodził się kupić scenariusz za 400tyś.$ Stallone odrzucił tę propozycję, bo główną rolę miał dostać kto inny. A on marzył o tym, żeby sam zagrać Rocky'ego. Jak widać upór się opłacił. No i nie skończył na krześle :)



Przeczytaj również ...

marca 05, 2007

Naukowcy: wiara…

Wiara religijna pozytywnie wpływa na zdrowie psychiczne i pomaga wrócić do zdrowia ludziom…
czerwca 17, 2011

Badaczki SWPS ze…

Katarzyna Byrka i Justyna Ziółkowska z wrocławskiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej…
marca 05, 2007

JESTEM MUZYKĄ…

Jestem dźwiękiem. Bardzo specyficznym dźwiękiem, bo pojawiam się tylko wtedy, gdy Miles Davis…